Deser z tapioką i malinami

Oj, naczekała się tapioka długo zanim wylądowała w garnku :). W końcu kupiłam mleko kokosowe i przygotowałam deser. I zastanawiam się dlaczego tak długo zwlekałam, bo tapioka jest naprawdę pyszna! Ugotowana w mleku kokosowym zamienia się w miękkie, przezroczyste kuleczki. Uzależnia! :)

deser z tapioką i malinami_nm1 

DESER Z TAPIOKĄ I MALINAMI

 

1 puszka mleka kokosowego

1 szklanka malin (ja użyłam mrożonych)

1/4 szklanki drobnej tapioki

1/4 szklanki cukru trzcinowego

1 łyżeczka pasty (lub esencji) waniliowej

 

Mleko kokosowe przelewamy do rondelka i wsypujemy tapiokę. Odstawiamy na godzinę, żeby ziarenka tapioki się namoczyły. Po tym czasie dodajemy cukier i wanilię. Gotujemy na wolnym ogniu około 15 minut. Podczas gotowania kuleczki tapioki staną się miękkie i przezroczyste, a deser zgęstnieje. Odstawiamy do wystudzenia.

Maliny miksujemy blenderem na gładki mus. W przypadku użycia malin mrożonych dobrze jest dodać do malin 2-3 łyżki gorącej wody wtedy maliny łatwiej się zmiksują. Mus malinowy łączymy z mlekiem kokosowym i tapioką.

Nakładamy deser do pucharków lub małych szklaneczek, dekorujemy świeżymi malinami i listkiem mięty.

 

Wydrukuj przepis

deser z tapioką i malinami_nm2

deser z tapioką i malinami_nm3

 

Share the post Deser z tapioką i malinami

Koktajl – ananas, banan, botwinka

Na dobry poniedziałek proponuję Wam koktajl botwinkowy. Najlepszy teraz gdy botwinka jeszcze jest bardzo młoda i ma malutkie, delikatne listki. Miksujcie!

koktajl botwinka_nm2 

Koktail botwinkowy

 

spora garść młodych, zdrowych liści botwinki (z łodygami)

1 banan

1/2 świeżego ananasa

1 szklanka maślanki

 

Botwinkę dokładnie myjemy pod bieżącą wodą, ananasa obieramy i usuwamy zdrewniały środek. Wszystkie składniki umieszczamy w blenderze i miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. Nie trzeba dodawać cukru – ananas i banan są dostatecznie słodkie.

 

Wydrukuj przepis

koktajl botwinka_nm1

Share the post Koktajl – ananas, banan, botwinka

Muffiny owsiano- kokosowe

Dawno nie było przepisu na muffiny :). Te są bardzo smaczne, mocno kokosowe, wilgotne i mało słodkie.
muffiny owsiano kokosowe_nm1

 

Muffiny owsiano-kokosowe

 

1 szklanka płatków owsianych (błyskawicznych)

1 szklanka wiórków kokosowych

szczypta soli

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1/4 szklanki mąki żytniej (jasnej, np. 720)

1/2 szklanki brązowego cukru trzcinowego

1/2 szklanki cukru muscovado

1/2 szklanki śmietany 18%

1/2 szklanki mleka

1/2 szklanki oleju roślinnego

1 jajko

 

W misce mieszamy wszystkie składniki „mokre”: śmietanę, mleko, olej i jajko.

W drugiej misce mieszamy składniki sypkie. Jeżeli nie macie cukru muscovado możecie dodać tylko cukier trzcinowy (lub całkowicie zastąpić go cukrem białym, kryształem).

Do płynnych składników wsypujemy suche składniki i krótko mieszamy.

Formę na muffiny wykładamy papilotkami i napełniamy papilotki ciastem. Nie wypełniamy całych papilotek ciastem, zostawiamy ok. 0,5 cm wolnego miejsca.

Muffiny pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C przez około 15-20 minut. Sprawdzamy patyczkiem czy muffiny się upiekły.

 

Wydrukuj przepis

muffiny owsiano kokosowe_nm2

muffiny owsiano kokosowe_nm3

Share the post Muffiny owsiano- kokosowe

Krem czekoladowo – orzechowy – nutella (2)

Trochę bardziej słodka wersja kremu czekoladowo – orzechowego od prezentowanego w tym przepisie. Także zdecydowanie bardziej kremowa, bo przetarta przez gęste, nylonowe sitko.

 
nutella domowa_nm2 

Krem czekoladowo – orzechowy  (nutella 2)

 

100 g orzechów laskowych

80 g płatków migdałowych

3 łyżki oleju roślinnego

100 g mlecznej czekolady

50 g gorzkiej czekolady

40 g granulowanego mleka w proszku

3 łyżki miodu, szczypta soli

 

Orzechy prażymy na patelni. Gorące orzechy wysypujemy na płócienną ściereczkę, zawijamy dokładnie i pocieramy orzechy usuwając skórki. Orzechy przekładamy do malaksera, dodajemy płatki migdałowe i mielimy dodając olej.  Z orzechów, migdałów i oleju powinna powstać pasta, ale drobiny orzechowe będą wyczuwalne. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Mleko w proszku zalewamy kilkoma łyżkami gorącej wody. Powinna powstać gęsta mleczna papka. Do pasty orzechowej dodajemy czekoladę, miód, sól, mleko w proszku i miksujemy aż wszystkie składniki się połączą.

Gdyby masa był zbyt sucha można dodać do masy 2-3 łyżki gorącej wody.

Krem przekładamy do słoiczków i przechowujemy w lodówce. Gdy chcecie uzyskać idealnie gładki krem (bez wyczuwalnych drobinek orzechów) trzeba go, gdy jest jeszcze ciepły, przetrzeć przez sitko.

 

Wydrukuj przepis

nutella domowa_nm3

nutella domowa_nm1

Share the post Krem czekoladowo – orzechowy – nutella (2)

Słonecznik w karmelu

Szybki przepis na ostatnią, przedświąteczną chwilę :). Słonecznik zapieczony w karmelu i pokruszony na małe porcje (takie na raz). Bardzo uzależniająca przekąska :). 
słonecznik w karmelu_nm1

 

Słonecznik w karmelu

 

1 1/2 szklanki cukru

1/4 szklanki mleka skondensowanego (niesłodzonego) lub zamiennie słodkiej śmietanki

200 g słonecznika łuskanego (bez soli!)

 

Cukier wsypujemy do rondelka (większego, tak żeby pomieścił się w nim słonecznik) i karmelizujemy. Gdy cukier będzie brązowy i całkowicie się rozpuści wlewamy mleko, szybko mieszamy i wsypujemy słonecznik. Zdejmujemy z ognia i dokładnie mieszamy aby wszystkie ziarenka słonecznika były obtoczone karmelem. Gdyby masa była gęsta i ciężko się ją miesza możecie wlać 2-3 łyżki mleka dodatkowo. Ale pamiętajcie słonecznik ma być obtoczony karmelem, a nie w nim pływać!

Słonecznik przekładamy na natłuszczoną, silikonowa matę do pieczenia lub do silikonowej foremki. Kształt foremki nie jest istotny bo i tak słonecznik będzie pokruszony na małe części. Ważne jest aby karmelizowany słonecznik łatwo odchodził od formy.

Łyżkę maczamy w oleju roślinnym (bezsmakowym) i rozprowadzamy na blaszce słonecznik dociskając go i wyrównując powierzchnię. Słonecznik powinien być tak rozłożony aby ziarenka leżały na blaszce jedną warstwą.

Blaszkę wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni i zapiekamy go ok. 10 minut. Trzeba zaglądać i pilnować żeby karmel się nie przypalił. Karmel ma tylko lekko się zagrzać, rozpuścić i połączyć słonecznik w całość. Po wyjęciu z piekarnika silikonową matę od razu trzeba zsunąć z blaszki bo gorąca blacha ciągle podgrzewa karmel i proces pieczenia trwa jeszcze kilka chwil pomimo wyjęcia z pieca, a przy karmelu wystarczy kilkanaście sekund za dużo i się przypala.

Słonecznik odstawiamy do zupełnego wystudzenia i łamiemy na mniejsze kawałki.

 

Wydrukuj przepis

słonecznik w karmelu_nm2

słonecznik w karmelu_nm3

Share the post Słonecznik w karmelu

Back to Top