Ule – nadziewane ciasteczka (bez pieczenia)

Z wyjazdu do Pragi – oprócz foremek piernikowych – przywiozłam sobie foremki do robienia uli. Dzisiaj doczekały się swojej premiery. Masę zrobiłam na bazie  herbatników maślanych, a nadzieniem jest domowy, bardzo gęsty ajerkoniak.

1662

 

ULE

 

200 g pokruszonych ciastek maślanych

100 g miękkiego masła

1/4 szklanki ciemnego kakao

1/4 szklanki mielonych orzechów

3 łyżki miodu

ajerkoniak do wypełniania uli

 

Wszystkie składniki mieszamy w misce i wyrabiamy masę aż będzie jednolita. Można masę zmiksować blenderem (ja tak zrobiłam). Foremki wypełniamy masą zostawiając od brzegu 3 mm wolnego miejsca. Trzonkiem drewnianej łyżki robimy w masie wgłębienie. Powstałe wgłębienie wypełniamy nadzieniem – w moim przypadku ajerkoniakiem. Z masy formujemy kółko i zalepiamy „dno” ula. Delikatnie wyjmujemy ul z foremki. Odstawiamy w chłodne miejsce żeby masa nieco stężała.

Masa może być w dowolnym smaku – można nie dodawać kakao lub dodać więcej orzechów – co kto lubi :).  Można też użyć innego nadzienia (masa toffi lub krem).

 

Wydrukuj przepis

ule2

ule1

31 comments

  1. 10 stycznia 2010 o 22:59

    też takie chce foremki! Gdzie można je dostać w pradze, prosze napisz :D proooooszę :D sliczne, fantastyczne, no ahhh jak ja bym zjadła takie cos!

  2. 10 stycznia 2010 o 23:02

    Foremki kupiłam w Pradze, w sklepie z pierdołami kuchennymi ale są też u nas dostępne na allegro.

  3. 10 stycznia 2010 o 23:36

    Prześliczne te Twoje ule. Muszą być pyczne..

  4. 11 stycznia 2010 o 00:02

    Ale foremki swietne. Efekt mocno oryginalny :D

  5. polka
    11 stycznia 2010 o 01:28

    Piękne foremki. Ja mam je dzięki uprzejmości Margot i nawet umówiłyśmy się na wspólne pieczenie, ale zawsze nam nie po drodze :(
    Ule jak malowane :)

  6. 11 stycznia 2010 o 13:33

    No i zachorowalam…na takie foremki :) Ule wygladaja rewelacyjnie!

  7. margot11
    11 stycznia 2010 o 15:19

    o tak piękne ule, teraz to już Polkę przypilnuję bo ciągle się jakoś nam to robienie uli rozmyło

  8. Ala
    11 stycznia 2010 o 15:34

    Witaj!!!
    Mam pytanie do Twoich poprzednich wpisów o pierniczkach. Czy mogłabyś napisać jakiego przepisu używałaś na lukier, czym go wyciskałaś oraz jak polać lukrem pierniczki, żeby tworzył gładką powierzchnię na całym ciasteczku?
    Pozdrawiam serdecznie! :)

  9. kajuga
    11 stycznia 2010 o 17:58

    Czy moglabys podac przepis na domowy ajerkoniak?

  10. 11 stycznia 2010 o 20:26

    A Ala(Margot) wyslala mi foremki juz latem, tylko ja nie mialam wolnego weekendu zeby sie nimi pobawic. Tylko teraz to ja gesty ajerkoniak musze najpierw zrobic, bo chialabym je zjesc dokladnie takie :) Piekne! Pozdrawiam Aniu :)

  11. Majana
    11 stycznia 2010 o 22:57

    Och… są niesamowite! Świetne foremki, ciastka rewelacja!
    Pozdrawiam ciepło :)

  12. Malta
    12 stycznia 2010 o 19:52

    Kaju, będę niebawem w Pradze :). Czy pamiętasz, gdzie był ten sklep?

    • Ania
      13 stycznia 2010 o 21:56

      Sklep jest w okolicach Namesti Miru, w jednej z bocznych uliczek powyżej kościoła (w przeciwną stronę niż Rynek). Nie mam pojęcia jak nazywała się ta ulica.

  13. fifi
    14 stycznia 2010 o 01:16

    Foremki mozna kupic na allegro, w kazdym razie bywaja tam czasem.

  14. 14 stycznia 2010 o 20:04

    Szalona kobieta :) Piękne te ule. A ciasteczka robisz najpyszniejsze na świecie. Jesteś moją ciasteczkową guruaną (r. żeński od guru hihi). Pozdrawiam ciepło.

  15. Malta
    15 stycznia 2010 o 22:42

    Dziękuję

  16. Kasiek
    20 stycznia 2010 o 09:08

    ale cudeńka :D

  17. marta
    23 stycznia 2010 o 18:55

    Kombinuję czy bez takich ślicznych foremek się da, może jakieś kieliszki? No i mam chęć do środka dodać kajmak, ale jak takie mleczno – kajmakowe zboczenie mam :)

  18. dana
    24 stycznia 2010 o 01:47

    jeden z najpyszniejszych blogow, jakie odwiedzalam….
    poza tym zrobiony z klasa. Gratuluje serdecznie

  19. 26 stycznia 2010 o 11:59

    Kobieto, jakie to wszystko śliczne! A smakuje napewno nie mniej cudnie :)

  20. 3 lutego 2010 o 18:09

    Piękne są twoje ule, zanim doczytałam do końca już zamówiłam na allegro foremki :)

  21. 16 marca 2010 o 00:32

    O matko! ale rewelacyjny pomysł! :)

  22. Martyna
    20 maja 2010 o 18:31

    hihi, ja czekam na foremki, zamówiłam na allegro – pewnie jutro je dostanę :) a rano skompletuję składniki :-)
    wyglądają prześlicznie, ciekawie jak mi wyjdą :)

  23. Sylwia
    23 września 2010 o 18:27

    Ja dziś odebrałam foremki z poczty :) Dobrze, że jutro mam urlop i w dodatku powód do świętowania :) Już się nie mogę doczekać. Tylko nie mam domowego ajerkoniaczku tylko kupny :( Mam nadzieję, że i tak wyjdą fajne i pyszne :) Bardzo dziękuję za inspiracje! To już kolejny przepis, który wykorzystam. Jak patrzę na Twoje zdjęcia, to od razu mam ochotę biec do kuchni i coś upiec :) Pozdrawiam!

    • Ania
      23 września 2010 o 20:18

      Zwróć uwagę żeby ajerkoniak był gęsty bo inaczej trudno będzie go ‚zamknąć’ w ulu :)

  24. Sylwia
    24 września 2010 o 08:47

    Rzeczywiście kupny ajerkoniak się nie sprawdził :( Zrobiłam w końcu bez nadzienia. Ajerkoniak będzie do tego w kieliszku ;) Następnym razem najpierw zrobię ajerkoniaczek (masz może jakiś sprawdzony przepis?). Dziękuję :)

  25. Sylwia
    24 września 2010 o 08:49

    A, i jeszcze mam jedno pytanie: moje ule nie odchodzą tak całkiem łatwo od foremek. W czym może być problem?

    • Ania
      24 września 2010 o 10:46

      Możesz posmarować foremki lekko masłem przed nałożeniem masy. Powinno pomóc :)

  26. Salvador Dali
    3 lutego 2011 o 16:25

    Mam do pani takie pytanko, czy nie wie pani, gdzie w Polsce lub na internecie mogę znaleźć takie foremki? Bo zakochałam się w tych ciastkach ! Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź :)

    • Ania
      4 lutego 2011 o 08:08

      Bywają w sklepach z foremkami, a na pewno są na allegro :)

  27. 28 sierpnia 2011 o 15:56

    u mnie też ostatnio był pierwszy raz z ulami ;P i bardzo udany muszę przyznać! takie też chętnie zrobię ;)

Leave reply

*

Obrazek w treści komentarza (opcjonalnie)

Back to Top