Wczoraj razem z Misią brałyśmy udział w Śląskim Festiwalu Rękodzieła. Na naszym stoisku – oprócz wykonanych przez nas małych rękodzieł – na kupujących czekały ciasteczka. Mam nadzieję, że wszystkim smakowały :) Ciasteczka są bardzo czekoladowe. Aby były naprawdę smaczne konieczne jest dodanie brązowego cukru. Brązowy cukier podczas pieczenia nie rozpuszcza się zupełnie i tworzy chrupiącą otoczkę dla miękkiego i lekko ciągnącego środka.

CIASTECZKA PODWÓJNIE CZEKOLADOWE
250 g miękkiego masła
1 szklanka białego cukru kryształu
1 szklanka brązowego cukru trzcinowego
1 łyżka ekstraktu waniliowego
2 jajka
2 szklanki mąki
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 szklanki gorzkiego, ciemnego kakao
1/2 łyżeczki soli
2 tabliczki gorzkiej czekolady (70%)
Z pomocą miksera ucieramy masło i biały cukier. Gdy masa będzie puszysta i jasna dodajemy cukier brązowy, jajka i wanilię. Do miski przesiewamy mąkę, kakao, proszek do pieczenia i sól. Do utartej masy jajeczno – maślanej dodajemy stopniowo mąkę. Gdy składniki dobrze się połączą wsypujemy pokrojoną w drobna kostkę gorzką czekoladę. Całość dobrze mieszamy – ciasto jest dosyć luźne o kremowej konsystencji. Na blachę wyłożoną pergaminem nakładamy w dużych odstępach porcje ciasta. Ciasto można nakładać łyżką lub – tak jak ja – małą gałkownicą do lodów. Ciasta nie trzeba rozsmarowywać – w czasie pieczenia ciasto rozleje się i powstaną okrągłe ciasteczka o grubości około 0.5 -1 cm.
Ciasteczka pieczemy krótko w temperaturze 180 stopni C. Moje ciastka miały średnicę około 10 cm i piekłam je 10 – 12 minut. Ciasteczka podczas pieczenia najpierw będą bardzo błyszczące, potem staną się matowe. Wtedy trzeba już pilnować ciastek bo przepieczone nie będą miękkie w środku.
Ciasteczka studzimy na pergaminie. Ciepłe ciastka są bardzo miękkie i kruche. Przy próbie zdejmowania ‘na gorąco’ ciasteczka się rozpadają. Ale zachęcam do spróbowania takiego ciepłego ciastka :) Jest fantastyczne :) To mówiłam ja – ta co nie lubi słodyczy :).































































































































maj 23rd, 2010 at %I:%M %p
Śliczne one są! Mniam:)
Zjadłabym do kawusi :)
maj 23rd, 2010 at %I:%M %p
przepis zapisuję! wyglądają tak fantastycznie, że zjadłabym pewnie co najmniej kilka!
maj 23rd, 2010 at %I:%M %p
zapisuję do wypróbowania. Wyglądają wspaniale :)
maj 23rd, 2010 at %I:%M %p
Kiedy tylko przeczytałam, że „brązowy cukier podczas pieczenia nie rozpuszcza się zupełnie i tworzy chrupiącą otoczkę dla miękkiego i lekko ciągnącego środka” – odpłynęłam.
Szkoda, że nie byłam na tym Festiwalu i nie zawitałam do Waszego stoiska! ;)
Pozdrawiam!
maj 23rd, 2010 at %I:%M %p
No właściwie mogłam napisać na blogu, że wybieramy się z naszymi hendmejdami na Festiwal :) Ciasteczek na pewno by starczyło dla wszystkich :)
maj 23rd, 2010 at %I:%M %p
Oniemiałam z wrażenia! Te ciastka wyglądają absolutnie cudownie!
Gdyby nie to, że jest 22:30, a ja o 6 rano wstaję do pracy, to już siedziałabym w kuchni.
Jutro po pracy wracam biegiem do domu i piekę… piekę… piekę… aż się zaśliniłam… ;-)
pozdrawiam
agata
maj 23rd, 2010 at %I:%M %p
Zjadlabym takich ciateczek podwojna porcje :)
maj 24th, 2010 at %I:%M %p
Podwójnie czekoladowe – już to brzmi pysznie i zachęcająco.
maj 24th, 2010 at %I:%M %p
Wyglądają na bardzo czekoladowe i bardzo pyszne!
100% czekolady :)
maj 24th, 2010 at %I:%M %p
Mocno czekoladowe, czyli takie jak lubię najbardziej :) Pysznie wyglądają.
Pozdrawiam :)
maj 24th, 2010 at %I:%M %p
zaciekawiłaś mnie bardzo tym dodatkiem brązowego cukru. ciasteczka czekoladowe.. zdecydowanie na liście ulubionych.
maj 24th, 2010 at %I:%M %p
Kocham czekoladowe wypieki, a Twoje ciastka są prześliczne :)
maj 25th, 2010 at %I:%M %p
Upiekłam :) Ciastka z tych, które zjadam jedno i mam dość :)
Ale pyszne! Mocno czekoladowe, mięsiste, wilgotne. Nie rozpłynęły się aż tak bardzo jak Twoje, ale smaku im to na pewno nie ujmuje :)
pozdrawiam
agata
maj 25th, 2010 at %I:%M %p
To zupełnie tak jak ja :) Jedno ciasteczko i dosyć. Chociaż są i tacy co dziesięć na raz zjadają – tych szczerze podziwiam :)
maj 25th, 2010 at %I:%M %p
L. zjadł 4 na raz. I mówi, że nie są za bardzo słodkie :D
maj 25th, 2010 at %I:%M %p
Twardziel :)
maj 26th, 2010 at %I:%M %p
Dzisiaj Dzień Matki, a mnie nie ma w szkole ;)
Jak mama wróci z pracy czeką ją miła, czekoladowa niespodzianka! :))
Bardzo dziękuję za przepis
maj 26th, 2010 at %I:%M %p
Mam nadzieję, że Mamie będą smakować :)
maj 26th, 2010 at %I:%M %p
Mama bardzo się ucieszyła, uwielbia słodkości i się zakochała w tych ciastkach :)
Baaaaaardzoooo słodkie i czekoladowe te ciasteczke :)
maj 28th, 2010 at %I:%M %p
Tak się zastanawiałam co mogłabym upiec na weekend. Stwierdziłam, że ciasto rabarbarowe będzie odpowiednim rozwiązaniem, ale jak przyglądam się tym czekoladowym pysznościom to poważnie zaczynam się zastanawiać nad zmianą koncepcji:D
maj 31st, 2010 at %I:%M %p
uwielbiam czekoladę :) ciasteczka wyglądają na obłędnie czekoladowe
czerwiec 1st, 2010 at %I:%M %p
Śliczne :) Daje sobie uciąć obie ręce że zrobiły furorę :)
czerwiec 3rd, 2010 at %I:%M %p
zrobiłam, wyszły super
http://ninawkuchni.blogspot.com/2010/06/ciastka-podwojnie-czekoladowe.html
czerwiec 17th, 2010 at %I:%M %p
o rany to musi być niebo w gębie :D
lipiec 6th, 2010 at %I:%M %p
ciasteczka są absolutnie fenomenalne. jak zaczęłam je piec w piątek, tak codziennie piekę jedną porcję i wszyscy w domu się zajadają :) są banalne w wykonaniu, szybko się pieką, tylko moje są odrobinę „grubsze” nie wiem czemu (nakładam łyżką do lodów).
lipiec 6th, 2010 at %I:%M %p
Ja nakładam małą gałkownicą do lodów – ona jest mniejsza od takiej typowej gdzieś o 1/3. Może stąd ta różnica w grubości ciasta. Nakładasz większą porcję i zanim się ciasto zdąży w całości rozlać to już się brzegi ciastka upieką i ciastko pozostaje grubsze. Spróbuj dać mniej ciasta :)
wrzesień 19th, 2010 at %I:%M %p
Upiekłam i wyszły dokładnie takie, jak w opisie – chrupiące na brzegach i miękkie w środku. Jestem czekoladoholikiem, a zdołałam zjeść „tylko” trzy :) Jutro zabieram resztę ciasteczek do znajomych. Dzięki za przepis :)
wrzesień 20th, 2010 at %I:%M %p
Podczas wizyty u znajomych ciasteczka rozeszły się na pniu :) Smakowały nawet tym, którzy nie lubią słodkości o smaku czekoladowym.
październik 10th, 2011 at %I:%M %p
Próbowałam ich ostatnio u mojej przyjaciółki. SĄ FANTASTYCZNE. Z robione były oczywiście z tego przepisu:)) pozdrawiam i dołączam do grona fanek:)