Dzisiejszy wpis nie ma nic wspólnego z pieczeniem i gotowaniem. Ma za to dużo z chwaleniem się :)  Chwalę się zatem. Dzisiaj po powrocie z pracy czekała na mnie mała paczuszka.  Po jej rozpakowaniu wyskoczył – oprócz ciasteczkowych foremek – przeuroczy Misio Booboo. Misio jest wielkości kieliszka do wina, a uszyła go dla mnie Asia . Asiu dziękuję Ci bardzo, Boobek jest CUDOWNY!!!
Asia szyje także inne superowe misie. Zajrzyjcie na misiową stronę Asi :) .

Nie wiem czy pamiętacie ale kiedyś mój blog był kulinarno hendmejdowy. Ponieważ dostaję maile z pytaniami gdzie zniknęły hendmejdowe wpisy poprosiłam Łukasza żeby dostosował szablon bloga i wkrótce wrócą wpisy hendmejdowe – powstanie dział „rękodzielnia”. W zasadzie już powstał ale wymaga „rozruszania”.
Jak myślicie? Dobry pomysł czy zły?

I Boobek raz jeszcze )

Podziel się z innymi!
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Add to favorites
  • Grono
  • Wykop