Te ciastka piekę odkąd pamiętam. To były pierwsze kruche ciasteczka jakie upiekłam (jeszcze chodząc do podstawówki) i bardzo często wracam do tego przepisu. Przepis dostała moja mama od swojej bratowej Gosi. Ciastka figurowały pod nazwą „kocie oczka” ale jakoś nie pasowała mi do nich ta nazwa. Polecam, ciasteczka są pyszne i zawsze się udają. Zwykle piekę ciasteczka w kształcie kwiatków ale tym razem, z okazji zbliżających się Walentynek, upiekłam serduszka.

CIASTKA KRUCHE Z DZIURKĄ PRZEKŁADANE POWIDŁAMI
- 70 dag mąki
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 1/2 kostki margaryny
- 2 opakowania cukru waniliowego
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 szklanka cukru
- kilka łyżek powideł śliwkowych
Ze wszystkich składników zarabiamy ciasto. Zawijamy w folię i wkładamy na godzinę do lodówki. Zimne ciasto wałkujemy na grubość około 3-4 mm (można ciasto podsypać mąką przy wałkowaniu) i wykrawamy ciasteczka. W połowie ilości ciastek wykrawamy dziurkę. Pieczemy około 10 minut w temperaturze 190 stopni. Pilnujemy pod koniec pieczenia żeby ciastka nie były zbyt ciemne.Po ostygnięciu ciastka bez dziurki smarujemy powidłami i przykrywamy ciastkami z dziurką. Posypujemy cukrem pudrem.





























































































































styczeń 30th, 2008 at %I:%M %p
cudne serca :D
styczeń 30th, 2008 at %I:%M %p
och, jakie piękne. to pierwsze zdjęcie po prostu mnie zaczarowało :)
styczeń 30th, 2008 at %I:%M %p
Ojojku, jakie one sliczne! :)
styczeń 30th, 2008 at %I:%M %p
dzięki dziewczyny, fajnie że Wam się podobają – to takie zachęcające do dalszych poczynań kulinarnych :)
styczeń 30th, 2008 at %I:%M %p
No to już wiem, co zrobię na Walentynki!
Zdjęcia, co tu dużo mówić, zwalają z nóg!
pozdrawiam :)
styczeń 31st, 2008 at %I:%M %p
Pierwsze zdjęcie jest naprawdę prześliczne. A serduszka to świetny pomysł na walentynki :-)
styczeń 31st, 2008 at %I:%M %p
o ety1 zdjęcie powaliło mnie na kolana – piekne!
i ciasteczka też pewnie pyszne
styczeń 31st, 2008 at %I:%M %p
Ciasteczka oczywiście rozdane :). U mnie część rodziny na diecie więc mogą tylko popatrzeć. Kilka ciastek zaniosłam Pani Asi na zabiegi, która z niebywałym skutkiem kręci moją głową.
A ładne zdjęcia to wiecie… zasługa mojego ukochanego aparatu :)
luty 1st, 2008 at %I:%M %p
Oj, nie dziwę się, że aparat nosi miano ukochanego, bo efekty są wspaniałe. Pamiętam, że kiedy zaczynałam moją przygodę z blogiem, to codziennie zaglądałam do Ciebie i przeglądałam wpisy archiwalne, żeby oko nacieszyć. I często wciąż to robię :)
luty 1st, 2008 at %I:%M %p
Ja to jak oglądam te archiwalne wpisy i oglądam moje pierwsze zdjęcia to normalnie aż mi wstyd :) Ale strasznie to miłe, że nie tylko ja wracam do tych wpisów :)
grudzień 14th, 2008 at %I:%M %p
WŁAŚNIE OSTATNIĄ PORCJĘ WYJEŁAM Z PIEKARNIKA I POWIEM SZCZERZE, ŻE SĄ WYŚMIENITE I BARDZO DUŻO ICH WYSZŁO
DZIĘKUJE ZA PRZEPIS
POZDRAWIAM
styczeń 5th, 2010 at %I:%M %p
Ciasteczka zrobione z drzemem śliwkowym, zniknęły jako pierwsze :)
styczeń 31st, 2011 at %I:%M %p
Upieklam, przepyszne!:)