bez pieczenia18 sty 2012 05:27
Draże mleczne
Lubicie smak mlecznych draży? Jeżeli tak to dzisiejszy przepis jest właśnie dla Was. Masa, z której formuje się cukierki bardzo ładnie współpracuje :) Można ją wyciskać szprycą, można nakładać do małych, silikonowych foremek – wszystko zależy od Waszej pomysłowości. Jest jednak jeden warunek trzeba to robić bardzo sprawnie i ostrożnie bo masę formuje się na gorąco.

DRAŻE MLECZNE
1/2 szklanki wody
125 g masła
250 g cukru
300 g mleka w proszku
Wodę, masło i cukier umieszczamy w rondelku, doprowadzamy do wrzenia. Na małym ogniu gotujemy masę około 20 minut.
Mleko w proszku przesiewamy przez sitko. Masę zdejmujemy z ognia i od razu wsypujemy całe mleko w proszku. Dokładnie mieszamy do chwili aż masa będzie gładka i jednolita. Gorącą masę przekładamy do rękawa cukierniczego wyciskamy małe guziczki. Najlepiej robić to w rękawicach kuchennych bo masa jest naprawdę gorąca i trudno utrzymać ją w rękach.
Masę możecie wyciskać na papier do pieczenia, na matę silikonową albo na deskę do krojenia. Możecie też masę nałożyć do małych silikonowych foremek (np. takich na kostki lodu). Masę odstawiamy do stężenia. Guziczki będą gotowe szybciej, masę w foremkach trzeba odstawić do stężenia na całą noc.
Draże można przechowywać w puszce lub słoiku przez kilka dni.


bez pieczenia21 gru 2010 08:45
Trufle w gorzkiej czekoladzie
Dzisiaj coś dla tych, którzy nie mają czasu piec. Trufle robi się szybko i są mało skomplikowane. Dla nadania im świątecznego charakteru dodałam do nich pokruszonych ciastek korzennych. Trufle, zawinięte w ‘cukierkowe’ papierki i zapakowane w ładne pudełeczko, będą sympatycznym świątecznym prezentem.

TRUFLE W GORZKIEJ CZEKOLADZIE
200 g kruchych ciasteczek
50 g ciastek korzennych
50 g miękkiego masła
3 łyżki kakao
5 łyżek mocnego alkoholu
1/4 szklanki mleka w proszku
1 łyżka cynamonu
150 g gorzkiej czekolady
1/2 szklanki migdałów w płatkach
Ciastka kruszymy na drobne okruszki. Można malakserem, można zmielić w maszynce do mięsa, można też włożyć ciastka do grubszego woreczka (np. na mrożonki) i pokruszyć je wałkiem do ciasta. Ja zmieliłam ciastka w malakserze. Do zmielonych ciastek dodajemy masło, kakao, mleko w proszku, cynamon i alkohol. Miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji. Z masy formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego i schładzamy je w lodówce. Gdyby masa była za gęsta dodajemy alkoholu, gdyby była za luźna dodajemy mleko w proszku.
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Do gorącej czekolady dodajemy migdały. Schłodzone trufle obtaczamy w czekoladzie. Kulki najlepiej obtaczać w czekoladzie po jednej sztuce, tak aby masa nie ogrzała się i nie rozmiękła w gorącej czekoladzie. Pokryte czekoladą trufle odkładamy na pergamin do zastygnięcia.


bez pieczenia14 gru 2010 12:35
Lukrowanie nie jest trudne :)
W ramach przerywnika między piernikami a porządkami powstał lukrowy domko-kościół. Przez kilka dni ‘budowałam’ z lukru poszczególne elementy. Dzisiaj doczekały się połączenia w całość. Tytuł wpisu jest trochę przekorny bo montaż dachu nie był wcale taki prosty :). Niestety ze względu na bardzo dużą ‘delikatność’ materiałów budowlanych nie dało się niczym podeprzeć poszczególnych elementów w czasie łączenia. No ale jakoś poszło… :). Pomysł na domko- kościół wyszukałam na jakimś zagranicznym portalu o tematyce świątecznej.


bez pieczenia26 sty 2010 10:33
Domowa pianka marshmallow
Lubicie pianki marshmallow? Te zrobione w domu w niczym nie ustępują tym sklepowym. Są tylko trochę mniej słodkie. Dodatkowo, można wycinać z nich różne kształty. Ja, foremką do pierniczków, wycięłam z pianki serca. W sam raz na zbliżające się Walentynki.

PIANKI MARSHMALLOW
3 łyżki żelatyny
1 szklanka wody
1 1/2 szklanki cukru
3/4 szklanki jasnego syropu kukurydzianego
szczypta soli
łyżeczka esencji waniliowej
1/4 szklanki cukru pudru
2 łyżki mąki kukurydzianej
Żelatynę wsypujemy do miski miksera i zalewamy 1/2 szklanki wody. Zostawiamy aż żelatyna napęcznieje.
Do rondelka wsypujemy cukier, wlewamy pozostałe 1/2 szklanki wody, syrop kukurydziany, sól i esencję waniliową. Syrop doprowadzamy do wrzenia. Włączamy mikser i gorący syrop wlewamy cienkim strumieniem do żelatyny. Miksujemy aż masa będzie biała i napowietrzona. Ubijanie trwa dosyć długo – co najmniej 15 minut. Jeżeli chcemy piankę w dwóch kolorach dzielimy masę na pół i jedną część barwimy (barwnikiem spożywczym) na dowolny kolor.
Duży, płaski talerz lub blaszkę do pieczenia wysypujemy cukrem pudrem zmieszanym z mąką kukurydzianą. Robimy to z pomocą sitka – wtedy cukier równomiernie pokryje dno naczynia cienką warstwą. Pozostałą mieszankę cukru z mąką zostawiamy. Wylewamy masę do naczynia i zostawiamy do zastygnięcia. Piankę kroimy na kawałki dowolnej wielkości. Można też wycinać różne kształty foremkami do ciastek. Pokrojoną piankę przesypujemy pozostałą mieszanką cukru z mąką. Nadmiar proszku usuwamy. Pianki mają być lekko oprószone, tylko tyle aby zapobiec ich sklejaniu.
Ja wycięłam pianki foremką w kształcie serca, a boki obtoczyłam w różowym cukrze krysztale.
Przepis z www.foodnetwork.com (Alton Brown)
bez pieczenia10 sty 2010 10:44
Ule – nadziewane ciasteczka (bez pieczenia)
Z wyjazdu do Pragi – oprócz foremek piernikowych – przywiozłam sobie foremki do robienia uli. Dzisiaj doczekały się swojej premiery. Masę zrobiłam na bazie herbatników maślanych, a nadzieniem jest domowy, bardzo gęsty ajerkoniak.

ULE
200 g pokruszonych ciastek maślanych
100 g miękkiego masła
1/4 szklanki ciemnego kakao
1/4 szklanki mielonych orzechów
3 łyżki miodu
ajerkoniak do wypełniania uli
Wszystkie składniki mieszamy w misce i wyrabiamy masę aż będzie jednolita. Można masę zmiksować blenderem (ja tak zrobiłam). Foremki wypełniamy masą zostawiając od brzegu 3 mm wolnego miejsca. Trzonkiem drewnianej łyżki robimy w masie wgłębienie. Powstałe wgłębienie wypełniamy nadzieniem – w moim przypadku ajerkoniakiem. Z masy formujemy kółko i zalepiamy „dno” ula. Delikatnie wyjmujemy ul z foremki. Odstawiamy w chłodne miejsce żeby masa nieco stężała.
Masa może być w dowolnym smaku – można nie dodawać kakao lub dodać więcej orzechów – co kto lubi :). Można też użyć innego nadzienia (masa toffi lub krem).


Następna strona »