Kokilki z ciasta francuskiego
Mini ptysie z bitą śmietaną
Tortilla + nadzienie = qurrilla
Cebulaki
Drożdżowy placek z borówką amerykańską
Kruche gniazdka
Cukiereczki czyli candy debiutanckie
Grissini (2)
Muffiny bardzo jagodowe
Focaccia
Ciasteczka wiedeńskie
Kruche ciasteczka z nadzieniem orzechowym
Crumble czereśniowo – nektarynkowe
Guziczki toffi – domowy Twix :)
Jagodzianki
Bez związku z kulinariami raz jeszcze :)
Bez związku z kulinariami :)
Ciasteczka podwójnie czekoladowe
Drożdżowe rogaliki z nutellą
Chałka (na zakwasie) z posypką
Wafle (andruty) – chrupiące i słodkie
Chleb z płatkami owsianymi
Kruche ciasteczka ‘piłkarskie’ :)
Słodkie bułeczki maślane
Ciasteczka maślane – maleńkie i niezwykle kruche
Mazurek orzechowo – migdałowy
Drożdżowe ‘miseczki’ na rzeżuchę.
Babka ucierana z Irish Cream
Westfalskie ludziki z ciasta drożdżowego
Makowiec na biszkopcie
Kruche ciasteczka z limonką i czekoladą
Rozetki – chrupiące i kruche
Rogale
Maślane zawijańce z cynamonem
Pączki – pyszne i puszyste
Florentynki
Domowa pianka marshmallow
Ciasto bardzo czekoladowe
Blog tygodnia – zapraszam do lektury :)
Klawisze – herbatniki bardzo kruche
Ule – nadziewane ciasteczka (bez pieczenia)
Ciasteczka mleczno – kokosowe (bez pieczenia)
Piernikowe bombki choinkowe
Lukrowanie pierniczków czas zacząć (cz. 2)
Piernikowe świeczniki
Lukrowe zawieszki na choinkę
Lukrowanie pierniczków czas zacząć :)
Piernikowe domino
Keks – ciasto pełne bakalii
Kruche rurki z kremem
Herbatniki korzenne z płatkami migdałowymi
desery28 cze 2010 09:47

Czereśnie to dla mnie jedne z najsmaczniejszych owoców. Pyszne są zerwane prosto z gałęzi, pyszne w konfiturze i równie smaczne na gorąco pod pierzynką z kruszonki :).  Do niedzielnej, popołudniowej kawy zrobiłam crumble czereśniowo – nektarynkowe. Zamiast dużej formy użyłam małych ramekinów żeby każdy z domowników mógł się cieszyć swoim osobistym mini crumble :)

CRUMBLE CZEREŚNIOWO – NEKTARYNKOWE

125 g miękkiego masła

1/2 szklanki cukru

1/2 szklanki mąki

0,5 kg czereśni

4 nektaryny

8 łyżek brązowego cukru

Czereśnie płuczemy pod bieżącą wodą,  pozbawiamy ogonków i drylujemy. Nektaryny pozbawiamy pestki i kroimy w dość sporą kostkę.

Masło rozcieramy z cukrem kryształem. Dodajemy mąkę i rozcieramy palcami aż powstaną drobne okruszki.

Do każdego ramekina wsypujemy łyżkę brązowego cukru. Na cukier wykładamy owoce do 3/4 wysokości naczynia. Wierzch owoców posypujemy kruszonką.

Deser zapiekamy w piekarniku, w temperaturze 200 stopni do chwili aż kruszonka nabierze złotego koloru.

Podane proporcje wystarczą na wypełnienie 8 ramekinów o pojemności 200 ml.

desery15 wrz 2009 04:51

Doskonałe nie tylko na upały. Kremowe, delikatne, pyszne… Nie mogą być inne skoro przygotowane są na bazie kremu angielskiego z przepisu Michela Roux. Do masy bazowej dodałam marmoladę pomarańczową z tego przepisu i odrobinę tartej skórki pomarańczowej.

lody pomaranczowe5

LODY POMARAŃCZOWE

500 ml mleka

125 g drobnego cukru

1 laska wanilii

6 żółtek

100 ml śmietany kremówki

1/4 szklanki marmolady pomarańczowej

1 łyżeczka tartej skórki pomarańczowej

W rondelku, na średnim ogniu, podgrzewamy mleko, dwie trzecie cukru i przeciętą wzdłuż laskę wanilii. Mleko doprowadzamy do wrzenia. W oddzielnej misce roztrzepujemy żółtka z pozostałym cukrem aż będą miały konsystencję rzadkiego kremu. Gotujące się mleko wlewamy do masy żółtkowej, cały czas mieszając trzepaczką i ponownie wlewamy do rondelka. Podgrzewamy na małym ogniu ciągle mieszając drewnianą łopatką do momentu aż krem będzie ją lekko oblepiał. Przelewamy do miski i odstawiamy do ostygnięcia. Mieszamy co jakiś czas aby na powierzchni nie utworzył się kożuch. Zimny krem przecedzamy przez sitko.

Marmoladę i skórkę pomarańczową łączymy z zimną masą. Przekładamy do plastikowego pojemnika i schładzamy w lodówce. Schłodzoną masę przekładamy do maszyny do lodów i  postępujemy zgodnie z instrukcją maszynki. Do prawie gotowych lodów wlewamy cienkim strumieniem śmietankę przy włączonej maszynce i ukręcamy jeszcze około 10 minut.
Podajemy udekorowane wiórkami skórki pomarańczowej.

lody pomaranczowe1

desery26 mar 2008 08:23

Przepis na paschę, na TĄ paschę, dostałam kilka ładnych lat temu od sąsiadki. Od pierwszego spróbowania tak nas zachwyciła swoim smakiem, że gości na świątecznym (Wielkanocnym i Bożonarodzeniowym) stole. Jest delikatna i kremowa, w sam raz słodka. Niech się schowają pod stół pseudopaschy robione z gotowego twarogu.

pascha1.jpg

PASCHA

1/2 litra tłustego mleka

3  jajka

1/4 litra śmietany kremówki

laska wanilii

15 dkg cukru pudru

15 dkg masła

4 łyżki kakao

bakalie

Szklankę mleka zagotować z laską wanilii. Zostawić do wystudzenia. Przecedzić. Do dużego garnka o grubym dnie wlać mleko, mleko z wanilią, wlać śmietanę i wbić całe jajka. Wszystko dobrze wymieszać – jajka mają być połączone z mlekiem na jednolitą masę. Ogrzewać na małym ogniu (garnek najlepiej postawić na płytce) – często ale delikatnie mieszając – aż do wytrącenia się serka. Płyn nie może się gotować tylko lekko pyrkać. Wytrącanie serka zwykle trwa około 2-3 godzin. W przypadku braku cierpliwości i skrócenia czasu ogrzewania serek wychodzi jałowy i bez smaku. Po wytrąceniu serek przecedzić przez sitko wyłożone płótnem (albo gazą), dobrze odsączyć i wystudzić. Serwatkę zostawić.  Serek zostawić na noc w lodówce.

Masło utrzeć z cukrem pudrem na puszysta masę, dodawać po łyżce serka – ciągle ucierając. Pod koniec ucierania dodać bakalie. Masę podzielić na dwie części. Do jednej dodać kakao. Serwetkę płócienną (albo gazę) zamoczyć w serwatce, wyłożyć nią naczynie, ułożyć warstwę ciemną i na górę białą. Przykryć końcami serwetki, wstawić na noc do lodówki.

Po wyjęciu udekorować. Ja zamiast bakalii dodaję tylko płatki migdałowe.

    pascha2.jpg

    desery28 lut 2008 10:17

    Crème Brûlée jest jednym z najbardziej znanych na świecie deserów. To bardzo delikatny w smaku, gęsty krem jajeczno-waniliowy, który posypuje się cukrem i zapieka błyskawicznie pod rozgrzanym grillem bądź przypieka specjalnym palnikiem gazowym w celu uzyskania chrupiącej karmelowej skorupki nad kremem waniliowym bez zbytniego rozgrzewania samego kremu. W końcu i ja zdecydowałam się na przygotowanie tego deseru. Wybrałam przepis Anny Olson, dodałam szklankę mleka i zmniejszyłam trochę ilość cukru, i już wiem, że następnym razem dam go jeszcze mniej. Palnika niestety nie posiadam ale uważam, że mój piekarnik (a konkretnie górna grzałka) spisał się całkiem nieźle.

    creme-brulle-021a.jpg

    CREME BRULEE

    • 3 szklanki śmietany kremówki
    • 1 szklanka mleka
    • 2 laski wanilii
    • 8 żółtek
    • 1/3 szklanki cukru (w przepisie była 1/2 szklanki)
    • szczypta soli

    Przecinamy wzdłuż laski wanilii i zeskrobujemy nasionka. Razem ze strączkami wkładamy do śmietany wymieszanej z mlekiem i podgrzewamy, nie doprowadzając do wrzenia. Za pomocą miksera ubijamy żółtka, cukier waniliowy i sól na jasną gęstą masę. Wyjmujemy strączki wanilii ze śmietany. Mieszając mikserem na wolnych obrotach, powoli wlewamy gorącą śmietanę z mlekiem do masy jajecznej. Odcedzamy i studzimy krem.
    Rozgrzewamy piekarnik do 175 stopni C. Wstawiamy sześć kokilek do metalowej formy o ściankach wysokości przynajmniej 3,5cm. Mieszamy krem brulee i wlewamy do kokilek. Metalową formę wypełniamy wodą do połowy wysokości kokilek. Pieczemy creme brulee w kąpieli wodnej 40-45 minut, aż się zestali. Wyjmujemy kokilki z kąpieli wodnej i chłodzimy przynajmniej 3 godziny przed podaniem.
    Przed samym podaniem creme brulee rozgrzewamy opiekacz do maksymalnej temperatury. Posypujemy powierzchnię kremu cukrem i zapiekamy przez 1 minutę, aż cukier się stopi i zbrązowieje. Można go też przypalić specjalnym palnikiem kuchennym.

    creme-brulle-006b.jpg


    Szablon Simple Recipes, modyfikacje: Łukasz Wójcik