Kokilki z ciasta francuskiego
Mini ptysie z bitą śmietaną
Tortilla + nadzienie = qurrilla
Cebulaki
Drożdżowy placek z borówką amerykańską
Kruche gniazdka
Cukiereczki czyli candy debiutanckie
Grissini (2)
Muffiny bardzo jagodowe
Focaccia
Ciasteczka wiedeńskie
Kruche ciasteczka z nadzieniem orzechowym
Crumble czereśniowo – nektarynkowe
Guziczki toffi – domowy Twix :)
Jagodzianki
Bez związku z kulinariami raz jeszcze :)
Bez związku z kulinariami :)
Ciasteczka podwójnie czekoladowe
Drożdżowe rogaliki z nutellą
Chałka (na zakwasie) z posypką
Wafle (andruty) – chrupiące i słodkie
Chleb z płatkami owsianymi
Kruche ciasteczka ‘piłkarskie’ :)
Słodkie bułeczki maślane
Ciasteczka maślane – maleńkie i niezwykle kruche
Mazurek orzechowo – migdałowy
Drożdżowe ‘miseczki’ na rzeżuchę.
Babka ucierana z Irish Cream
Westfalskie ludziki z ciasta drożdżowego
Makowiec na biszkopcie
Kruche ciasteczka z limonką i czekoladą
Rozetki – chrupiące i kruche
Rogale
Maślane zawijańce z cynamonem
Pączki – pyszne i puszyste
Florentynki
Domowa pianka marshmallow
Ciasto bardzo czekoladowe
Blog tygodnia – zapraszam do lektury :)
Klawisze – herbatniki bardzo kruche
Ule – nadziewane ciasteczka (bez pieczenia)
Ciasteczka mleczno – kokosowe (bez pieczenia)
Piernikowe bombki choinkowe
Lukrowanie pierniczków czas zacząć (cz. 2)
Piernikowe świeczniki
Lukrowe zawieszki na choinkę
Lukrowanie pierniczków czas zacząć :)
Piernikowe domino
Keks – ciasto pełne bakalii
Kruche rurki z kremem
Herbatniki korzenne z płatkami migdałowymi
drożdżowe08 sie 2010 08:10

Dawno, dawno temu zrobiłam cebularze z przepisu, który wiele osób polecało na różnych portalach internetowych. Mnie jakoś tamte cebularze nie przypadły do gustu. Co więcej nie smakowały mi na tyle, że porzuciłam ciasta cebulowe na długi czas. Kilka dni temu, na jakiejś kartce wyrwanej z gazety, znalazłam przepis na cebulaki. Zdjęcie było bardzo apetyczne i zachęciło mnie na tyle żeby przerwać ‘cebulowe milczenie’ :). Cebulaki wyszły bardzo smaczne i puszyste,  ładnie wyrosły. Były na tyle dobre, że będzie następny raz, ale wtedy bardziej podsmażę cebulę.

CEBULAKI

300 g mąki

30 g drożdży (świeżych)

1/2 szklanki mleka

5 łyżek oliwy – do ciasta

5 łyżek oliwy – do smażenia cebuli

1 jajko

1 łyżeczka soli

500g cebuli

Mąkę wsypujemy do miski, robimy w mące wgłębienie. Do wgłębienia kruszymy drożdże i wlewamy letnie mleko. Lekko mieszamy z niewielką ilością mąki – tak by zaczyn był tylko we wgłębieniu w mące. Odstawiamy na około 15 minut.

W tym czasie obieramy cebulę i kroimy ją w małą kostkę. Cebulę smażymy na oliwie aż będzie lekko brązowa. Odstawiamy cebulę do ostygnięcia.

Do mąki z rozczynem dodajemy jajko, sól, oliwę i wystudzoną cebulę. Wyrabiamy ciasto i odstawiamy je do podwojenia objętości. Z wyrośniętego ciasta formujemy wałeczki i zwijamy spiralne bułeczki. Bułki układamy na blasze i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia.

Wyrośnięte bułki można posmarować żółtkiem rozmieszanym z łyżką wody. Ja do ciasta dodałam jeszcze 1/2 łyżeczki pieprzu i łyżkę maggi.

Bułeczki pieczemy przez około 20 – 30 minut w temperaturze 180 stopni C.

ciasta& drożdżowe01 sie 2010 05:12

Pierwszy raz piekłam ciasto z borówkami amerykańskimi. Chociaż wyglądem są zbliżone do naszych rodzimych jagód to podczas pieczenia zachowują się zupełnie inaczej :). Są bardziej odporne na działanie wysokiej temperatury i nie puszczają tyle soku co jagody. Borówki wykorzystałam do upieczenia prostego placka drożdżowego z dużą ilością kruszonki :)

DROŻDŻOWY PLACEK Z BORÓWKĄ AMERYKAŃSKĄ

Na zaczyn:

1/2 szklanki wody

1 łyżeczka suchych drożdży

1 łyżka cukru

3 łyżki mąki

Na ciasto:

1/2 szklanki cukru

1 2/3 szklanki mąki

1/3 szklanki stopionego masła

mleko (tyle aby ciasto nabrało konsystencji gęstej śmietany)

300 g borówek amerykańskich

Na kruszonkę:

1/2 szklanki brązowego cukru

1/2 szklanki mąki

100 g zimnego masła

W misce mieszamy składniki na zaczyn. Odstawiamy aż zaczyn podrośnie. Do zaczynu dodajemy cukier, mąkę, masło i tyle mleka aby ciasto było dosyć luźne. Moje miało konsystencję gęstej śmietany albo ciasta na racuchy. Ciasto mieszamy łyżką i odstawiamy do wyrośnięcia. Okrągłą formę o średnicy 26 cm smarujemy masłem. Do formy wykładamy wyrośnięte ciasto. Ciasta nie jest dużo więc placek jest stosunkowo cienki. Jak ktoś woli grubsze ciasto trzeba użyć mniejszej formy. Na ciasto wykładamy owoce. Odstawiamy ponownie do wyrośnięcia.

Z brązowego cukru, mąki i zimnego masła przygotowujemy kruszonkę. Posypujemy wierzch wyrośniętego ciasta.

Ciasto pieczemy około 50 minut w temperaturze 180 stopni (gdy warstwa ciasta będzie grubsza trzeba zwiększyć czas pieczenia).

Ciasto jest dosyć słodkie i bardzo smaczne gdy jest jeszcze ciepłe :)

drożdżowe15 lip 2010 10:15

Jakiś czas temu podawałam już  przepis na grissini.  Ale te z przepisu podanego wcześniej były zupełnie inne w smaku – miękkie w środku, na zewnątrz z chrupiącą skórką. Te, które upiekłam teraz były chudziutkie, chrupiące i bardzo ziołowe. Doskonale sprawdziły się na grillowym przyjęciu :)

GRISSINI

150 g mąki żytniej typ 720

200 g mąki pszennej typ 850

1/4 szklanki oliwy

1 1/2 łyżeczki soli

szczypta cukru

25 g drożdży (świeżych)

1/4 szklanki świeżych posiekanych ziół (dowolnych)

Drożdże, cukier i 2 łyżki mąki pszennej rozpuszczamy w 1/4 szklanki letniej wody. Odstawiamy do wyrośnięcia. Gdy rozczyn wyrośnie łączymy go z mąką, oliwą i solą. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Ciasto nie powinno kleić się do rąk. Wyrobione ciasto przekładamy do miski, przykrywamy folią i odstawiamy do wyrośnięcia. Gdy ciasto dwukrotnie zwiększy objętość przekładamy je na stolnicę. Wałkujemy ciasto na bardzo cienki placek. Jeden z boków (krótszy) powinien mieć około 20 cm, drugi (dłuższy) tyle na ile się rozwałkuje. W razie potrzeby można podsypać ciasto mąką – ja rozwałkowałam prawie bez podsypywania. Na połowie placka wysypujemy, równą warstwą, zioła i przykrywamy drugą połową placka, składając wzdłuż dłuższego brzegu. Wałkujemy – tyle tylko żeby warstwy połączyły się ze sobą. Ciasto tniemy na paski o długości 20 cm i szerokości 1 – 1,5 cm. Paski kilkakrotnie skręcamy wtedy zioła będą ładnie widoczne. Układamy skręcone paski na blasze i zostawiamy na 10 – 15 minut do wyrośnięcia.Grissini pieczemy przez 10 – 15 minut w temperaturze 200 stopni C.


drożdżowe11 lip 2010 08:10

Wczoraj spędziliśmy bardzo sympatyczne popołudnie i wieczór na ogródkowej imprezce u Asi i Jacka. Były smakołyki z grilla, pierogi, sushi, różne sałatki i focaccia. Wiem, wiem sushi na ogródkowym grillowaniu nie bardzo się komponuje, ale odrobina egzotyki pomiędzy karkówką a szaszłykiem z wątróbki jest całkiem sympatyczna :).

Focaccię przygotowałam z mąki pszennej i żytniej. Do ciasta dodałam zakwasu pszenno – orkiszowego, który powstał z powodu skończenia się mąki pszennej 850. Ponieważ musiałam zasilić zakwas dodałam maki orkiszowej 1850. Jednak można bez obawy użyć zwykłego zakwasu pszennego.

FOCACCIA

3/4 szklanki zakwasu pszennego

20 g drożdży

1/2 szklanki letniej wody

szczypta cukru

4 łyżki oliwy

1 łyżeczka soli

1 1/2 szklanki mąki pszennej (najlepiej 850)

3/4 szklanki mąki żytniej (najlepiej 720)

kilka suszonych pomidorów

1/2 szklanki świeżych, posiekanych ziół

pieprz

Wodę, cukier, drożdże i 2 łyżki mąki łączymy i odstawiamy na 15 – 20 minut.

Resztę mąki wsypujemy do miski i dodajemy sól, oliwę, zakwas i wyrośnięty zaczyn. Mieszamy z pomocą miksera do połączenia się składników. Gdyby ciasto było bardzo zwarte i gęste dodajemy wody. Ciasto ma być klejące i luźne (ale nie płynne!). Miskę, w której wyrabialiśmy ciasto przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia. Ciasto ma podwoić objętość.

Zioła siekamy, pomidory kroimy w dość drobną kostkę.

Wyrośnięte ciasto łączymy z ziołami i pomidorami wyrabiamy mikserem tylko do chwili aż zioła i pomidory wmieszają się w ciasto.

Ciasto wykładamy na płaską blachę wysypaną mąką i rozprowadzamy ciasto rękami spryskanymi oliwą tak, aby miało około 1,5 cm wysokości. Nie pieczemy na pergaminie bo ciasto jest luźne i przylepi się do papieru. Odstawiamy aż focaccia lekko się napuszy. Przed włożeniem do pieca spryskujemy wierzch ciasta oliwą i posypujemy pieprzem.

Focaccię pieczemy około 20 – 30 minut w temperaturze 200 stopni.

Do focacci można dodać także pokrojone oliwki, można użyć oliwę z zalewy z pomidorów suszonych, można też dodać łyżkę koncentratu pomidorowego – co kto lubi.

drożdżowe25 cze 2010 02:44

Ponieważ sezon jagodowy w pełni upiekłam dzisiaj jagodzianki. Domownicy orzekli, że dobre. Jak dla mnie trochę za słodkie, ale ja ze słodyczy najbardziej lubię śledzia :).  I aby zapobiec uwagom, że znów za mało słodkie postanowiłam nie żałować cukru :)

JAGODZIANKI

Na zaczyn:

20 g świeżych drożdży

1/4 szklanki ciepłej wody

3 łyżeczki mąki

3 łyżeczki cukru

Na ciasto:

125 g miękkiego masła

3/4 szklanki cukru

3 żółtka

1 łyżeczka esencji waniliowej

3 szklanki mąki

1/3 szklanki letniego mleka

Nadzienie:

300 g jagód

4 łyżki cukru

2 łyżeczki mąki


Drożdże rozcieramy z mąką, cukrem i wodą. Odstawiamy na pół godziny.

Przy użyciu miksera rozcieramy masło z cukrem. Gdy Masa będzie jasna i puszysta dodajemy po jednym żółtku i esencję waniliową. Po chwili miksowania dodajemy wyrośnięty rozczyn, mleko i mąkę. Ciasto wyrabiamy przez około 10 minut. Przykrywamy folią lub ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia.

Gdy ciasto podwoi objętość formujemy je w wałek i dzielimy na 16 części.

Jagody płuczemy na sicie, odsączamy, mieszamy z cukrem i mąką (ten dodatek mąki sprawi, że sok nie będzie zbyt mocno wyciekał z bułeczek w przypadku gdy pękną w czasie pieczenia).

Każdy kawałek ciasta formujemy w placuszek, Nakładamy na środek łyżkę jagód, zlepiamy i układamy na blaszce wysypanej mąką, zlepieniem do dołu. Uformowane jagodzianki odstawiamy na 30 minut do ponownego wyrośnięcia.

Pieczemy przez około 20 – 30 minut w temperaturze 180 stopni.

Ja pod koniec pieczenia posmarowałam wierzch bułeczek białkiem rozmieszanym z 3 łyżkami mleka.

Następna strona »


Szablon Simple Recipes, modyfikacje: Łukasz Wójcik