muffiny&na słono08 maj 2011 02:24
Muffiny pszenno-kukurydziane z fetą
Dzisiaj coś słonego i szybkiego w wykonaniu. Muffiny pszenno kukurydziane z fetą i suszonymi pomidorami. Aromat wzbogacają świeże zioła dodane do ciasta. Takie wytrawne muffiny to doskonały dodatek do barszczu lub bulionu.

MUFFINY PSZENNO-KUKURYDZIANE Z FETĄ
1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka mąki kukurydzianej
1 szklanka mleka
1/2 szklanki oleju roślinnego
1 jajko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka soli*
1/2 szklanki suszonych pomidorów pokrojonych w drobną kostkę
1 szklanka sera feta pokrojonego w kostkę
1/4 szklanki posiekanych ziół (ja dałam lubczyk i bazylię)
1/2 łyżeczki mielonego pieprzu
1/2 łyżeczki suszonego czosnku
W dużej misce mieszamy mąki z pozostałymi sypkimi składnikami. W drugiej misce mieszamy jajko, olej i mleko i posiekane zioła. Dodanie ziół do płynnych składników sprawi, że zioła równomiernie rozprowadzą się w muffinach. Wlewamy płynne składniki do suchych, dodajemy suszone pomidory i fetę. Ciasto mieszamy bardzo krótko.
Nakładamy porcje ciasta do formy na muffiny. Pieczemy w temperaturze 180 stopni C przez około 20 minut.
*UWAGA! Przed posoleniem ciasta warto spróbować kawałka fety, jeżeli jest bardzo słona to zmniejszamy ilość soli dodawanej do ciasta.

na słono26 sie 2010 09:18
Kokilki z ciasta francuskiego
Kolejne mini przekąski. Kokilki z ciasta francuskiego nadziewane farszem jajeczno serowym. Dobre do piwa albo wina lub do ‘samodzielnego’ podjadania. W zasadzie można je napełnić dowolnym nadzieniem, nawet słodkim np. bitą śmietaną albo kremem karpatkowym. Przepis na ciasto pochodzi z książki Ciasta Michela Roux. Leniwi mogą wykorzystać pomysł posiłkując się gotowym ciastem francuskim.

KOKILKI Z CIASTA FRANCUSKIEGO
500 g mąki
12 g soli
25 ml białego octu winnego
200 ml lodowatej wody
50 g stopionego masła
400 g bardzo zimnego masła
Do wychłodzonej miski wsypujemy mąkę, dodajemy sól, wlewamy ocet, wodę i stopione masło. Czubkami palców mieszamy składniki i gdy się połączą wyrabiamy ciasto. Ciasto zarabiamy bardzo szybko żeby nie ogrzało się od dłoni. Kiedy ciasto jest gotowe formujemy je w kulę i zawijamy w folię spożywczą. Chłodzimy w lodówce 2 godziny. Gdy ciasto się schłodzi wysypujemy blat kuchenny odrobiną mąki i wałkujemy ciasto na prostokąt. Wałkiem do ciasta uderzamy kilka razy w zimne masło by stało się trochę ‘plastyczne’. Układamy masło na rozwałkowanym cieście. Masło kładziemy na środek, w taki sposób aby ciasto dało się złożyć jak kopertę. Ciasto dobrze docisnąć aby masło nie ‘uciekło’ podczas wałkowania. Ciasto wałkujemy – w kierunku od siebie – na prostokąt o bokach 70 x 40 cm. Składamy ciasto, wzdłuż dłuższego brzegu, do środka tak aby po złożeniu otrzymać 3 warstwy ciasta nałożone na siebie. Ciasto obracamy o 90 stopni i ponownie wałkujemy i ponownie składamy na trzy. Ciasto zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na godzinę. (To było drugie złożenie). Gdy ciasto się schłodzi powtarzamy wałkowanie i składanie jeszcze dwa razy. Po ostatnim składaniu schładzamy ciasto przez godzinę. Teraz ciasto jest już gotowe do użycia.
Ciasto wałkujemy na grubość 3 mm. Okrągłą foremką do ciasta wycinamy kółka. W 2/3 ilości kółek wycinamy mniejsze kółka, tak by powstały obrączki z ciasta. Ja wycinałam kółka o średnicy 3,5 cm, a środkowy otwór foremką o średnicy 1,5 cm. Środkowe kółeczka zachowujemy.
Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200 stopni C.
Na blasze wyłożonej pergaminem układamy pełne kółka, a na nich po dwie obrączki. Staramy się to zrobić dosyć równo ponieważ w czasie pieczenia ciasto bardzo urośnie i jak warstwy będą ułożone krzywo to kokilki będą brzydkie i nieforemne. Na osobnej blaszce układamy małe kółeczka – te pozostałe z wycinania środków obrączek. Pieczemy je oddzielnie ponieważ są dużo mniejsze od kokilek i potrzebują krótszego czasu aby się upiec.
Kokilki wkładamy go gorącego pieca i pieczemy aż będą złociste. Odstawiamy do ostudzenia.
NADZIENIE JAJECZNO SEROWE
4 jajka ugotowane na twardo
1 szklanka tartego (na drobnych oczkach) żółtego sera
1 łyżeczka musztardy (ja dodaję dijon)
2 łyżki majonezu
sól, pieprz do smaku
można dodać do nadzienia posiekane zioła, szczypiorek, posiekaną paprykę – co kto lubi
Jajka trzemy na tarce o drobnych oczkach. Łączymy z pozostałymi składnikami. Dokładnie mieszamy. Jak lubicie gładkie nadzienia można składniki zmiksować blenderem (wtedy zioła dodajemy na końcu – po zmiksowaniu nadzienia).
Nadzieniem napełniamy kokilki i na górę nakładamy ‘czapeczkę’ z upieczonego ciasta.

na słono15 sie 2010 12:29
Tortilla + nadzienie = qurrilla
Dawno temu na blogu wpisywałam przepis na wykonanie domowych tortilli ale przepadł gdzieś w czasie blogowych porządków. A ponieważ w ubiegły czwartek przygotowywałam mini catering na sesję fotograficzną nadarzyła się okazja do przygotowania qurrilli. Sesji fotograficznej został poddany zaprzyjaźniony zespół Mirash, a fotografował ich Artur w swoim studio.
Do jedzenia były także inne różności, które też pojawią się na stronie :) .
Mam nadzieję, że wszystkim smakowało :)

TORTILLE
4 szklanki mąki pszennej
1 1/2 szklanki gorącej wody
5 łyżek smalcu
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 1/2 łyżeczki soli
Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i solą i wsypujemy do misy miksera. Smalec rozpuszczamy w małym rondelku i dodajemy do mąki. Włączamy mikser i miksując zaczynamy wlewać gorącą wodę. Wyrabiamy aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Ciasto dzielmy na porcje i wałkujemy na cieniuteńkie placki. Smażymy na gorącej teflonowej patelni bez tłuszczu do momentu gdy na tortilli zaczną pojawiać się brązowe, przypieczone kropki.
Aby przygotować tortille na qurrille ja nie wałkuję ciasta na okrągłe placki tylko wałkuję na prostokąty wspomagając się wałkownicą do makaronu. Ciasto ręcznie wałkuje się dosyć ciężko, w wałkownicy do makaronu idzie jak z płatka :)
Tortille po usmażeniu nie są miękkie i trudno je zwijać dlatego zaraz po zdjęciu z patelni wkładamy tortille do grubego foliowego worka. W worku układamy tortillę jedną na drugiej – nie skleją się. Do ‘zmiękczania’ tortilli doskonale nadaje się gruba, foliowa torba termiczna – taka, którą można kupić przy zamrażarkach w marketach.

FARSZ
2 kurze piersi
1 czerwona papryka
1/2 zielonej papryki
1 puszka kukurydzy
1 szklanka tartego żółtego sera
przyprawy do smaku
Kurze piersi podsmażamy na patelni i mielimy w maszynce do mięsa. Papryki kroimy w drobną kostkę. Kukurydzę odsączamy z zalewy. Wszystkie składniki mieszamy ze sobą i doprawiamy do smaku. Na upieczoną tortillę wykładamy farsz, równo rozprowadzamy i przykrywamy drugą tortillą. Smażymy po kilka minut z obu stron do momentu aż ser się roztopi i sklei ze sobą farsz i tortille. Usmażone tortille układamy na desce do krojenia i przykrywamy drugą deską. Deski obciążamy – u mnie rolę obciążnika pełnił kilogram mąki. Tak pozostawiamy do lekkiego przestudzenia i dopiero teraz kroimy qurrille na trójkąty. Dobre na zimno i na ciepło.
