Na Miotle » 2008 » Marzec

marzec 2008


desery26 mar 2008 08:23

Przepis na paschę, na TĄ paschę, dostałam kilka ładnych lat temu od sąsiadki. Od pierwszego spróbowania tak nas zachwyciła swoim smakiem, że gości na świątecznym (Wielkanocnym i Bożonarodzeniowym) stole. Jest delikatna i kremowa, w sam raz słodka. Niech się schowają pod stół pseudopaschy robione z gotowego twarogu.

pascha1.jpg

PASCHA

1/2 litra tłustego mleka

3  jajka

1/4 litra śmietany kremówki

laska wanilii

15 dkg cukru pudru

15 dkg masła

4 łyżki kakao

bakalie

Szklankę mleka zagotować z laską wanilii. Zostawić do wystudzenia. Przecedzić. Do dużego garnka o grubym dnie wlać mleko, mleko z wanilią, wlać śmietanę i wbić całe jajka. Wszystko dobrze wymieszać – jajka mają być połączone z mlekiem na jednolitą masę. Ogrzewać na małym ogniu (garnek najlepiej postawić na płytce) – często ale delikatnie mieszając – aż do wytrącenia się serka. Płyn nie może się gotować tylko lekko pyrkać. Wytrącanie serka zwykle trwa około 2-3 godzin. W przypadku braku cierpliwości i skrócenia czasu ogrzewania serek wychodzi jałowy i bez smaku. Po wytrąceniu serek przecedzić przez sitko wyłożone płótnem (albo gazą), dobrze odsączyć i wystudzić. Serwatkę zostawić.  Serek zostawić na noc w lodówce.

Masło utrzeć z cukrem pudrem na puszysta masę, dodawać po łyżce serka – ciągle ucierając. Pod koniec ucierania dodać bakalie. Masę podzielić na dwie części. Do jednej dodać kakao. Serwetkę płócienną (albo gazę) zamoczyć w serwatce, wyłożyć nią naczynie, ułożyć warstwę ciemną i na górę białą. Przykryć końcami serwetki, wstawić na noc do lodówki.

Po wyjęciu udekorować. Ja zamiast bakalii dodaję tylko płatki migdałowe.

    pascha2.jpg

    ciasteczka17 mar 2008 10:11

    No to malowanie lukrem rozpoczęte na dobre. Tym razem zupełnie świątecznie. Nowe foremki przeszły chrzest bojowy. No i oczywiście żabkom w wersji wielkanocnej nie mogłam się oprzeć, MUSIAŁAM upiec te śmieszne zielone stworki :).

    ciasteczka-014.jpg

    MAŚLANE CIASTECZKA ŚWIĄTECZNE

    • 20 dag masła
    • 8 dag cukru
    • 1 torebka cukru wanilinowego
    • 1 żółtko
    • 2 łyżki koniaku lub rumu
    • 30 dag mąki pszennej

    Masło utrzeć na kremową masę z cukrem i cukrem wanilinowym. Wymieszać z żółtkami i alkoholem. Dodać mąkę i zagnieść ciasto.  Ciasto zawinąć w folię i schładzać około 2 godzin w lodówce. Zimne ciasto rozwałkować na grubość 3 mm. Wycinać drobne ciasteczka. Piec około 12 minut w temperaturze 175 stopni. Po ostudzeniu ciasteczka polukrować.

    ciasteczka-019.jpg

    ciasteczka17 mar 2008 09:07

    Jako, że wielkimi krokami zbliżają się Święta Wielkanocne to moja kulinarna niespokojność się wzmaga. Dlatego aby ukoić ów niepokój postanowiłam upiec ciasteczka. Drobne, kolorowe i niezwykle wiosenne. No i oczywiście nie mogłam sobie odmówić największej przyjemności jaką jest malowanie kolorowym lukrem.

    ciasteczka01.jpg

     

    KRUCHE CIASTECZKA

    • 30 dag mąki pszennej
    • 20 dag masła
    • 10 dag cukru pudru
    • 2 żółtka
    • 1 łyżeczka esencji waniliowej
    • 1/3 łyżeczki skórki otartej z cytryny (lub limonki)

    Mąkę przesiać na stolnicę, dodać bardzo zimne masło i siekać nożem, aż powstaną drobne grudki, dodać żółtka, cukier, wanilie i skórkę cytrynową. Szybko zagnieść ciasto, zawinąć w folię i chłodzić w lodówce przez minimum 60 minut. Zimne ciasto rozwałkować na grubość 2-3 mm, lekko podsypując mąką. Wykrawać foremkami drobne ciasteczka. Piec 7 – 12 minut w zależności od wielkości ciasteczek w temperaturze 190 – 200 stopni. Ciastka zdejmujemy z blachy gorące, zaraz po upieczeniu.

    ciasteczka02.jpg

    drożdżowe07 mar 2008 08:47

    Grissini to chrupiące paluszki z ciasta chlebowego. Wywodzą się z kuchni turyńskiej, ale dziś znane są w całych Włoszech. Bywają różnej grubości od cienkich jak ołówek po grube i niezbyt równe. We włoskich piekarniach przygotowuje się grissini z resztek ciasta chlebowego i sprzedaje się je na wagę, a we włoskich restauracjach zawsze czekają na gości chlebowe paluszki grissini.

    Moje grissini były niezbyt cienkie. Miękkie w środku, z chrupiącą skórką. Doskonałe w towarzystwie wina i serów :)

    grissini-031.jpg

    GRISSINI

    450 g mąki pszennej

    25 g drożdży

    1 jajko

    3 łyżki oliwy

    1 łyżeczka soli

    1/2 łyżeczki cukru

    ok. 1 szklanki letniej wody

    dowolne zioła i przyprawy (czosnek, bazylia, lubczyk, zioła prowansalskie)

    2 łyżki mleka

    1 żółtko

      Drożdże rozpuszczamy w 1/2 szklanki wody, dodajemy cukier i 2 łyżki mąki. Gdy rozczyn drożdżowy zacznie rosnąć wlewamy go do dużej miski. Do rozczynu dodajemy mąkę, jajko, oliwę, zioła i sól. Wyrabiamy ciasto. Podczas wyrabiania stopniowo wlewamy wodę. Ciasto ma być sprężyste i elastyczne. Gdyby ciasto było bardzo twarde można dodać więcej wody. Ciasto formujemy w kulę, wkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia. Gdy ciasto podwoi swoją objętość porcjujemy je na równe kawałki. Ilość kawałków zależy od tego, jak długie i grube będą nasze grissini. Z ciasta formujemy niezbyt grube wałeczki. Układamy na blaszce wysypanej mąką. Ponownie odstawiamy do wyrośnięcia na około 20 minut. Po tym czasie smarujemy ciasto mlekiem rozmieszanym z żółtkiem. Pieczemy około 20 minut w temperaturze 175 stopni.

      grissini-022.jpg

      grissini-026.jpg

      Szablon Simple Recipes, modyfikacje: Łukasz Wójcik