W końcu i ja musiałam zrobić te fikuśne bułeczki. Naoglądałam się ich na stronie Doroty i Agusi i bardzo mi się spodobały. Nie chciało mi się wyciągać maszyny do chleba więc ciasto zrobiłam ręcznie. Część bułeczek nadziałam cynamonem i cukrem, część – prażonymi jabłkami.

PLUSZKI – rosyjskie bułeczki wywijane
- 325 ml letniego mleka
- 50 g stopionego masła
- 1 1/2 łyżeczki majonezu
- 50 dag mąki pszennej
- 50 g cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 2 1/4 łyżeczki suszonych drożdży
Na nadzienie:
- cynamon wymieszany z cukrem, jabłka prażone, ser lub inne dowolne nadzienie
Wszystkie składniki wsypujemy do miski i wyrabiamy ciasto aż będzie gładkie i elastyczne. Formujemy w kulę, przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia. Gdy ciasto podwoi swoją objętość dzielimy je na 16 kawałków. Każdy kawałek wałkujemy na okrągły placuszek. Placek smarujemy masłem, nakładamy nadzienie i zwijamy w rulon. Rulon nacinamy w środku zostawiając nieprzecięte około 2 cm od każdego brzegu. Oba nieprzecięte końce przewijamy od spodu przez nacięcie. Uformowane bułeczki układamy na blasze i odstawiamy ponownie do wyrośnięcia. Pieczemy 15 – 20 minut w temperaturze 190 – 200 stopni C.


O świętach już chyba wszyscy dawno zapomnieli. Jednak ja ostatnio z niczym nie mogę nadążyć więc dopiero dzisiaj wklejam mini mazurki świąteczne. Ciasto zrobiłam z przepisu na babeczki budyniowe, nadzienie z kajmaku i pasty sezamowej, a wierzch polałam gorzką czekoladą.

MINI MAZURKI
- kruche ciasto z tego przepisu
- 1 puszka słodzonego mleka
- 3 łyżki pasty sezamowej
- 100 g miękkiego masła
- 2 tabliczki gorzkiej czekolady (70% kakao)
- 3 łyżki słodkiej śmietanki
Puszkę z mlekiem gotujemy przez co najmniej 3 godziny. Puszka z mlekiem powinna być, przez cały czas gotowani, zanurzona całkowicie w wodzie. Po ugotowaniu mleko dobrze schładzamy i dopiero gdy jest całkiem zimne otwieramy puszkę. Mleko można ugotować dzień wcześniej.
Przygotowane ciasto mocno schładzamy. Zimne ciasto wałkujemy na grubość około 0,5 cm . Wylepiamy ciastem foremki (ja użyłam foremek na mini tarty). Ciasto nakłuwamy kilkakrotnie widelcem i wstawiamy do bardzo gorącego pieca (200 – 220 stopni C) i pieczemy kilka minut, do chwili gdy brzegi się lekko zrumienią. Wyciągamy ciasto z foremek i studzimy na kratce kuchennej.
Do miski wykładamy mleko z puszki, dodajemy pastę sezamową i miękkie masło. Wszystko ucieramy na gładką masę. Masę schładzamy w lodówce. Zimną masą napełniamy spody z kruchego ciasta i odstawiamy ponownie do lodówki żeby masa mocno się schłodziła. Jest to bardzo ważne bo tylko na zimnej masie czekolada zastygnie od razu i nie rozleje się na boki.
Czekoladę rozdrabniamy i roztapiamy na parze. Gdy czekolada będzie zupełnie rozpuszczona dodajemy śmietankę, dokładnie mieszamy i pozostawiamy do ostygnięcia. Zimną – ale jeszcze płynną – czekoladę wylewamy na masę kajmakową.
Dekorujemy mazurki jak kto lubi :)

