Mazurek orzechowy z migdałową bezą

Łatwy i szybki w wykonaniu mazurek – idealna propozycja na Wielkanoc. Smak tego ciasta możecie dowolnie modyfikować dodając do mazurka różne rodzaje orzechów: włoskie, laskowe, ziemne. Ja do przygotowania mazurka użyłam mielonych orzechów ziemnych. Ma przez to delikatny, lekko marcepanowy smak. Najbardziej wyrazisty, orzechowy aromat uzyskacie dodając do mazurka orzechy włoskie, których ja, ze względu na alergię, nie używam.

 

MAZUREK ORZECHOWY Z MIGDAŁOWĄ BEZĄ

 

250 g mielonych orzechów (dowolnych)

150 g płatków migdałowych

4 jajka

120 g cukru pudru

120 g masła (zawartość tłuszczu 82%)

120 g mąki pszennej

5 łyżek cukru pudru (do bezy)

2 lub 3 okrągłe wafle tortowe

 

Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę. Do masy dodajemy żółtka. Gdy masa będzie jednolita wsypujemy mąkę i mielone orzechy.

Masą orzechową smarujemy wafle. Trzeba to robić delikatnie żeby nie uszkodzić wafli ponieważ masa jest dosyć gęsta. Ma to jednak taką zaletę, że wafle nie namakają i pozostają chrupiące i suche.

Z białek ubijamy pianę, pod koniec ubijania dodajemy cukier. Gdy piana będzie sztywna i lśniąca wsypujemy płatki migdałowe. Pianę rozsmarowujemy na masie orzechowej.

Mazurka pieczemy przez 40 – 50 minut w piekarniku rozgrzanym do około 150 stopni C.

Przed pieczeniem można posypać wierzch bezy płatkami migdałowymi lub orzechami.

 

Wydrukuj przepis

Drugie koty za płoty :)

Pierwsze koty były TU.  Dzisiaj przedstawiam następne kociaki :).  Pomysł znowu zaczerpnięty z chińskich gazetek z rękodziełem (a może i z japońskich, nie wiem bo nie rozróżniam tego ich skośnookiego pisma ) .

Ciasteczka kokosowo – owsiane z białą czekoladą

Kolejny Jarmark rękodzielniczy zbliża się wielkimi krokami, dlatego też mniej czasu spędzam w kuchni, a więcej przy maszynie do szycia :). Efekty tego przesiadywania przy maszynie można oglądać w Rękodzielni. Dzisiaj jednak postanowiłam upiec coś małego i szybkiego. W książce Jill Van Cleave „Big, Soft, Chewy Cookies” znalazłam przepis na ciasteczka kokosowo – owsiane z dodatkiem białej czekolady. W oryginalnym przepisie do ciasta dodaje się aromat migdałowy, ja go pominęłam bo jakoś mi nie pasował do kokosu. Ciasteczka są bardzo smaczne, nie rozlewają się w czasie pieczenia. Z wierzchu cukier tworzy chrupiącą skorupkę, pod którą ukrywa się miękki środek.

 

CIASTECZKA KOKOSOWO – OWSIANE Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ

 

200 g miękkiego masła (zawartość tłuszczu 82%)

1 szklanka brązowego cukru (ja dałam zwykły, biały)

1 duże jajko

1/4 szklanki mleka

2 szklanki mąki pszennej

2 szklanki płatków owsianych (ja używam płatków dostępnych w Lidlu)

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1/2 łyżeczka soli

1 szklanka drobnych wiórek kokosowych

1 szklanka groszków (do zapiekania) z białej czekolady lub biała czekolada pokrojona w kostkę.

 

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. W misce miksujemy masło z cukrem. Gdy masło będzie miało kremową konsystencję dodajemy jajko i mleko, i miksujemy. W oddzielnej misce mieszamy mąkę, płatki owsiane, kokos, proszek do pieczenia i sól. Sypkie składniki dodajemy do masła. Mieszamy do chwili gdy składniki się połączą. Na końcu wsypujemy kawałki białej czekolady.

Łyżką nakładamy ciasto na blachę wyłożoną pergaminem. Ja do formowania ciastek użyłam mini gałkownicę do lodów. Z podanych proporcji wyszło mi 40 ciasteczek.

Ciasteczka pieczemy przez ok. 15 – 20 minut na jasnozłoty kolor. Pod koniec pieczenia pilnujemy żeby nie zrumieniły się zbyt mocno.

Dla urozmaicenia, spód kilku ciastek zanurzyłam w gorzkiej czekoladzie.

 

Wydrukuj przepis

Filcowy komplet – pokrowiec na notebooka i zasilacz.

Filcowy komplet uszyłam dla Iwi :).  Niby prosty w obróbce ten filc, a jednak nie tak do końca :). Chociaż haftowanie na filcu jest łatwe i przyjemne to już rozpięcie filcu na tamborku do maszyny nie jest prostą rzeczą. Grubość filcu nie przeszkadza w szyciu po linii prostej ale już wszywanie zamka na zaokrąglonych brzegach to mordęga. No ale jakoś się udało. Pokrowiec na zasilacz wyszedł całkiem, całkiem, do pokrowca na notebooka mam pewne zastrzeżenia ale w końcu to mój debiut ‚filcowo-pokrowcowy’ . Mam nadzieję, że Iwi się spodoba :).

Pierwsze koty za płoty :)

Pisankami – szmaciankami zapełnił się już cały karton więc czas na zmiany. Uszyłam kilka kotów :) . Niektóre w całkiem wiosennych kolorach.  Pomysł na koty znalazłam na chińskich stronach z rękodziełem.

Koty (te i inne) będą atrakcją naszego stoiska na Jarmarku Rzeczy Ładnych w Chorzowie :). Zapraszam !

Back to Top