Przepis na te faworki dostałam dawno, dawno temu od mojej Babci Emilki. I przyznam się, że nigdy nie korzystałam z innego przepisu. Tajemnicą udanych i kruchych faworków jest porządne wybicie ciasta wałkiem i jego cieniutkie rozwałkowanie.
FAWORKI
- 25 dag mąki
- 4 żółtka
- 2 łyżki gęstej, kwaśnej śmietany
- 1 łyżeczka cukru pudru
- szczypta soli
- 1 łyżka spirytusu
- cukier puder do posypania
- 2 kostki Planty do smażenia
Wszystkie składniki zagniatamy razem na elastyczne ciasto. Ciasto ma być zbliżone konsystencją do ciasta na makaron. Wyrabiać ciasto tak długo aż na powierzchni ciasta będą tworzyć się pęcherzyki powietrza. Zamiast mozolnego wyrabiania można ciasto po zagnieceniu mocno uderzać przez kilka minut wałkiem – do pojawienia się pęcherzyków.
Wyrobione ciasto bardzo cienko wałkujemy, tniemy na paski długości ok. 10 cm i szerokości 2-3 cm. W każdym pasku robimy (przez środek) 6 cm nacięcie i przez powstały otwór przewijamy jeden koniec paska. Im ciasto cieniej rozwałkowane tym bardziej kruche będą faworki.
Faworki smażymy w głębokim tłuszczu (najlepiej sprawdza się Planta) na złoty kolor. Po usmażeniu odsączamy na talerzu wyłożonym ręcznikiem papierowym. Jeszcze ciepłe posypujemy cukrem pudrem.
January 2008
Oponki czyli bezpączkowy Tłusty Czwartek
Sorry, this entry is only available in Polish.
Ciastka kruche z dziurką przekładane powidłami
Te ciastka piekę odkąd pamiętam. To były pierwsze kruche ciasteczka jakie upiekłam (jeszcze chodząc do podstawówki) i bardzo często wracam do tego przepisu. Przepis dostała moja mama od swojej bratowej Gosi. Ciastka figurowały pod nazwą “kocie oczka” ale jakoś nie pasowała mi do nich ta nazwa. Polecam, ciasteczka są pyszne i zawsze się udają. Zwykle piekę ciasteczka w kształcie kwiatków ale tym razem, z okazji zbliżających się Walentynek, upiekłam serduszka.

CIASTKA KRUCHE Z DZIURKĄ PRZEKŁADANE POWIDŁAMI
- 70 dag mąki
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 1/2 kostki margaryny
- 2 opakowania cukru waniliowego
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 szklanka cukru
- kilka łyżek powideł śliwkowych
Ze wszystkich składników zarabiamy ciasto. Zawijamy w folię i wkładamy na godzinę do lodówki. Zimne ciasto wałkujemy na grubość około 3-4 mm (można ciasto podsypać mąką przy wałkowaniu) i wykrawamy ciasteczka. W połowie ilości ciastek wykrawamy dziurkę. Pieczemy około 10 minut w temperaturze 190 stopni. Pilnujemy pod koniec pieczenia żeby ciastka nie były zbyt ciemne.Po ostygnięciu ciastka bez dziurki smarujemy powidłami i przykrywamy ciastkami z dziurką. Posypujemy cukrem pudrem.

Kruche ciasteczka migdałowo – czekoladowe
Przepis na te ciastka znalazłam w starej książce “Ciasta, ciastka, ciasteczka”, trochę go zmodyfikowałam i chyba osiągnęłam niezły rezultat. Duże kawałki migdałów i czekolady doskonale komponują się z kruchością ciasteczek. Brązowy cukier nadaje im nieco miodowego posmaku. Znikają bardzo szybko :)

CIASTECZKA MIGDAŁOWO – CZEKOLADOWE
1/2 kostki masła
1/2 kostki margaryny Kasia
1/3 szklanki białego cukru
1/2 szklanki brązowego cukru
1 jajko
szczypta soli
1 łyżeczka sody
2 1/2 szklanki mąki
1/2 szklanki posiekanych migdałów
tabliczka gorzkiej czekolady posiekanej w drobną kostkę.
Masło i margarynę ucieramy na puszystą masę. Dodajemy cukier (biały i brązowy) oraz jajko. Miksujemy jeszcze przez chwilę aż składniki się połączą. Dodajemy pozostałe składniki i zarabiamy ciasto.
Ciasto wkładamy na 20 – 30 minut do lodówki. Rozgrzewamy piekarnik do 190 stopni. Blachę wykładamy pergaminem. Z ciasta formujemy niewielkie kuleczki. Rozkładamy na blasze zostawiając niewielkie odstępy.
Pieczemy około 15 minut.

Rozetki – niby-faworki dla leniwych
Szybkie i proste w przygotowaniu. Do ich wykonania potrzebna jest specjalna foremka. Rozetki smażymy zanurzając końcówkę foremki w cieście, a następnie wkładając ją na głęboki tłuszcz. Smażenie idzie bardzo szybko niestety zjadanie rozetek idzie jeszcze szybciej :)

ROZETKI
- 1 łyżka cukru
- ¾ szklanki mleka
- szczypta soli
- 1 ½ szklanki mąki
- 2 jajka
- 1 łyżeczka esencji waniliowej
- Planta lub inny tłuszcz do smażenia
Wszystkie składniki mieszamy razem za pomocą miksera. Dobrze wymieszane ciasto ma być gładkie, gęstości ciasta naleśnikowego. Odstawiamy ciasto na 20 minut.
W rondlu rozgrzewamy tłuszcz. „Rozetkownicę” zanurzamy na moment w gorącym tłuszczu a następnie w cieście i ponownie włożyć do tłuszczu. Należy uważać aby końcówkę “rozetkownicy” zanurzać w cieście do wysokości 2/3 końcówki, w przeciwnym razie ciastka nie zejdą z końcówki. Prawidłowo usmażone ciastka same odpadają od końcówki. Rozetki odsączamy na talerzu wyłożonym ręcznikiem papierowym. Ciepłe posypujemy cukrem pudrem.

