babeczki25 gru 2011 10:12
Kruche babeczki z makiem
Dzisiaj wreszcie znalazłam chwilę wolnego czasu i zamieszczam świąteczne zaległości. Kruche babeczki z nadzieniem makowym. Bardzo delikatne i kruche. Tylko od Was zależy jak bardzo będą słodkie bo głównie dodatek miodu i cukru do nadzienia decyduje o ich słodkości. Mało skomplikowane w przygotowaniu, a ponieważ do maku dodajemy wodę, a nie mleko, to babeczki możemy przechowywać przez kilka dni.

KRUCHE BABECZKI Z MAKIEM
300 g mąki pszennej
15o g masła
50 g cukru pudru
5 żółtek
Masło razem z mąką siekamy nożem, gdy utworzą się duże okruchy przesypujemy do miski i dodajemy pozostałe składniki. Wszystkie składniki ciasta zarabiamy na elastyczne ciasto. Z ciasta odkładamy 1/4 porcji na wycięcie gwiazdek. Resztę ciasta wałkujemy na grubość około 3 mm, wykrawamy krążki i wylepiamy nimi foremki na babeczki (ja użyłam formy na mini muffiny). Z pozostałego ciasta wykrawamy gwiazdki do przykrycia nadzienia.

MASA MAKOWA
2 szklanki mielonego maku (ja kupuję gotowy mielony)
1/2 szklanki migdałów posiekanych w dość grube kawałki
miód do smaku
1 jajko
Mak zalewamy (w małym rondelku) wrzątkiem. Wody wlewamy tyle ile wchłonie mak. Mak ma być wilgotny ale nie rzadki! Stawiamy mak na niewielkim ogniu i dodajemy stopniowo miód (do smaku). Ja dałam 1/4 szklanki. Gdyby masa była dla Was mało słodka, dosłodźcie ją cukrem pudrem – duża ilość miodu może zbyt mocno rozrzedzić masę. Do masy makowej dodajemy migdały i odstawiamy do przestygnięcia. Do przestudzonej masy dodajemy jajko. Masą napełniamy babeczki.
Z reszty ciasta wycinamy gwiazdki i kładziemy na wierzch nadzienia. Gotowe, napełnione babeczki wstawiamy do lodówki na pół godziny.
Pieczemy do zrumienienia się brzegów babeczek w temperaturze 180-190 stopni. Po wystygnięciu posypujemy cukrem pudrem.
Porcja z tych składników wystarczyła na upieczenie 30 babeczek (w formie na minimuffiny).

Przy okazji tego wpisu chciałam Wam, moi czytelnicy, komentujący i podglądacze, życzyć Wesołych i Spokojnych Świąt oraz samych radości w Nowym Roku.
A odpowiadając na pytania, które zadajecie w mailach wyjaśniam, że gotuję, piekę i lukruję jak każdego roku, ale oprócz tego walczę też w naszym rękodzielniczym sklepiku. Wszystkie weekendy grudniowe sprzedawałyśmy nasze rękodzielnicze dyrdymały na jarmarkach i kiermaszach świątecznych więc wszystkie wolne chwile spędzałam przy maszynie do szycia. Po Nowym Roku wszystko powinno wrócić na normy :). Ale dziękuję, że pytacie o przyczyny mniejszej częstotliwości blogowania bo to świadczy o tym, że do mnie zaglądacie, a dla mnie to najlepsza nagroda za moje blogowe poczynania.
to i owo20 gru 2011 11:30
Jagódka
Dzisiaj wpis dosyć nietypowy ale za to niezwykle ważny. Wiem, że licznie do mnie zaglądacie, a ponieważ każda złotówka się liczy to chciałam Was bardzo serdecznie prosić o przekazanie 1% podatku na leczenie i rehabilitację Jagódki.

Jagódka jest uroczą i słodką dziewczynką, wiem co mówię bo miałam okazję poznać Ją osobiście :). Niestety, Jagódka od urodzenia cierpi na bardzo rzadką chorobę o nieznanej przyczynie – Artrogryposis Multiplex Congenita (artrogrypoza). Choroba jest nieuleczalna i Jagoda będzie musiała być rehabilitowana przez całe życie.
Wiem, że macie dobre serca dlatego pozwoliłam sobie za pośrednictwem mojego bloga prosić Was o pomoc. Pamiętajcie, że liczy się każda wpłata, nawet najdrobniejsza :).
W pasku bocznym umieszczam banerek „Jagódkowy”, który linkuje do strony Jagody. Tam możecie poczytać o Jagódce, jej leczeniu i rehabilitacji.
pierniki&to i owo01 gru 2011 10:11
II candy piernikowe – wyniki!
Do II candy zgłosiło się 125 osób :) Cieszę się bardzo, że tak dużo amatorów pierników ustawiło się w kolejce :).

Z pomocą maszyny losującej wyłoniona została szczęśliwa trójka piernikowych amatorów :).

Komentarz numer 1 zamieściła Majanka – gratulacje :)
Komentarz numer 120 zamieściła Marta (pomiedzyczasem.blogspot.com) – gratulacje :)
Komentarz numer 68 zamieściła Karlita (karlitka.blogspot.com) – gratulacje :)
Proszę o przesłanie adresów na maila :) .
Wszystkim bardzo dziękuję za udział w candy i zapraszam na kolejne :) .
ciasteczka&pierniki19 lis 2011 09:31
Jak zrobić lukier?
Często pytacie w mailach i komentarzach jak robię lukier. Kilka razy obiecywałam, że zrobię wpis o robieniu lukru i w końcu się zmobilizowałam :). Oto instrukcja jak zrobić lukier.

Do zrobienia lukru potrzebujemy przesiany cukier puder i białko. Nie da się dokładnie określić proporcji bo ilość cukru, którą trzeba dodać do białka zależy od rodzaju cukru, od tego jak drobno jest zmielony i od wielkości jajek. Najczęściej na jedno białko z dużego jajka (L, XL ) potrzeba około 1 – 1,5 szklanki cukru.

Białko i cukier umieszczamy w misce miksera i mieszadłem (nie rózgą!) UCIERAMY – na wolnych obrotach - do chwili aż lukier będzie śnieżnobiały a cukier się rozpuści. Aby to sprawdzić rozcieramy odrobinę lukru palcami, jeżeli cukier będzie bardzo wyczuwalny ucieramy jeszcze kilka minut.

Do nakładania lukru przydadzą się drewniane patyczki i pergamin złożony w rożek. Poza tymi „przyrządami” nie używam nic innego. Żadnych cudownych wynalazków: szpryc, metalowych końcówek i rękawów cukierniczych.


Lepiej żeby lukier był bardziej gęsty niż rzadki. Zbyt gęsty lukier rozrzedzamy dodając stopniowo po (dosłownie!) 3 – 4 krople wody. Po dodaniu każdej porcji lukier trzeba dokładnie wymieszać. Gdy dodacie za dużo wody to lukier trzeba utrzeć ponownie dodając cukru pudru.

Do barwienia lukru używam barwników w żelu lub bardziej skoncentrowanych – w paście. Takiego barwnika używa się naprawdę niewiele. Wystarczy odrobina na końcu patyczka, która zabarwi lukier na intensywny kolor. Barwniki w paście i w żelu mają jeszcze tą zaletę, że po ich dodaniu lukier nie zmienia konsystencji i nie staje się rzadki tak jak po dodaniu barwników w płynie.



Gotowy lukier nakładamy do pergaminowego rożka, odcinamy końcówkę i lukrujemy. Pamiętajcie, że im rożek mniejszy tym bardziej poręczny i bardziej precyzyjne wzory można nim wylukrować :).


Trudno zrobić zdjęcie naciskając spust migawki jedną ręką a drugą lukrować piernika ale może uda mi się namówić Artura na pomoc w zrobieniu kursu lukrowania :).
pierniki13 lis 2011 03:41
Pierniczki bez pieczenia :)
Sezon piernikowy w pełni :). U mnie dzisiaj pierniczki bez pieczenia :). Po więcej zdjęć zapraszam do Rękodzielni

« Poprzednia strona — Następna strona »